czwartek , 24 czerwca 2021

Poszło z 5 gaśnic, dogaszaniem zajęli się strażacy

Szybka reakcje na dym wydobywający się spod maski, uchroniła pojazd przed spaleniem.

To była szybka akcja. – Podjechałam na parking i poczułam, że śmierdzi spalenizną – relacjonuje właścicielka renault na polkowickich tablicach. Razem z innymi kierowcami fachowo stłumili pierwszą falę ognia. – Poszło z pięć gaśnic – mówi kobieta. Delikatnie uchylili maskę i pod nią wtrysnęli środek gaśniczy. Po chwili na miejscu byli strażacy z PSP w Lubinie, którzy dokończyli gaszenie.

Dzięki szybkiej reakcji, wnętrze samochodu pozostało nietknięte, a tylko częściowemu spaleniu uległa komora silnika. Najprawdopodobniej było to zwarcie instalacji. Samochód miał silnik diesela.

Sprawdź także

Okradał górników, kiedy ci pracowali

54-letni złodziej już jest w rękach policji. Okradał górników, kiedy ci pracowali. Złodziej grzebał w …

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com