sobota , 31 października 2020

Dzieci znowu ewakuowane – bombowy dowcipniś nie odpuszcza

Około 250 dzieci ewakuowano z przedszkola nr 1. To kolejny fałszywy alarm bombowy w Lubinie. Dzieci płakały. Nie zjadły obiadu. Rodzice musieli odbierać je szybciej z przedszkola.

Mejl o bombie z trującym ładunkiem dotarł do przedszkola tuż po godz. 12. Dyrektor przedszkola musiała sama podjąć decyzję co robić ze zgłoszeniem. Wolała nie ryzykować i zarządziła ewakuację maluchów. Przy okazji był to sprawdzian procedur bezpieczeństwa. Dzieci z wychowawcami szybko i grzecznie wyszły z budynku i zgromadziły się w ogrodzie. Stąd odbierali je zdenerwowani rodzice. – Dostałem telefon, że jest bomba i mam zabrać córkę z przedszkola – relacjonuje zdenerwowany ojciec. Żona ma genialnego pracodawcę więc nie mogła z pracy się wyrwać, to ja się zwolniłem i przyjechałem.

Inny z opiekunów nie ukrywał – przydałby się pręgierz, aby tego sk… publicznie wychłostać…

Po ewakuacji z budynku w ciągu kilkudziesięciu minut, wszystkie dzieci zostały odebrane. Nie zdążyły zjeść obiadu, dzisiaj miało być pyszne spaghetti. Niektóre płakały.

Budynek przedszkola jest wnikliwie sprawdzany. Na miejsce wezwano policjantów. Skrupulatnie przeszukiwali cały obiekt. W gotowości byli też strażacy.

Podobny alarm, że w obiekcie znajduje się ładunek z gazem trującym w ubiegłym tygodniu przeżyła również niemal setka dzieci z przedszkola nr 6. Fałszywe alarmy w ostatnim czasie to prawdziwa pandemia. W ubiegłym tygodniu tylko w jeden dzień był trzy takie zgłoszenia, a w ostatnim czasie ich liczba sięga około 20.

 

Sprawdź także

Z nalewką babuni na czołowe zderzenie?

Doprowadziła do czołowego zderzenia z osobowym busem. Wracała właśnie z zakrapianych alkoholem imienin. Wydmuchała ponad …

WP2Social Auto Publish Powered By : XYZScripts.com